W&BS o zarządzaniu firmą

System motywacyjny a rotacja pracowników

Co sprawia, że pracownicy odchodzą z firmy?

Może przykład, jak uczy doświadczenie przykłady są dobre.

Polska południowa, firma produkcyjna ponad dwustu pracowników, nazwijmy ją firmą Seniorem. Stosunkowo nowy park maszynowy. Pensje pracowników porównywalne z wynagrodzeniami w innych podobnych firmach.

Kilka kilometrów dalej rozpoczyna działalność inna firma produkcyjna oferująca podobne wynagrodzenie, nazwijmy ją Junior (firmy nie są konkurencyjne względem swoich produktów). Różnica w wynagrodzeniu nie przekracza 4-6%.

Junior obsadza pierwszą zmianę prowadząc otwartą rekrutację i natrafiając na standardowe problemy (brak kadry, przeciągające się procesy, itd.). Firma Senior traci kilku doświadczonych pracowników i kilku z mniejszym stażem. Udaje się ich zastąpić, ale pozyskani pracownicy są niedoświadczeni i wymagają szkolenia.

Sześć miesięcy później firma Junior ogłasza uruchomienie drugiej zmiany rotowanej z pierwszą. I co się wtedy dzieje? Firma Senior w ciągu 2 miesięcy traci 20% doświadczonych pracowników, co w praktyce paraliżuje produkcję. Trzeba prosić ludzi o nadgodziny, przekładać terminy dostaw tam gdzie się da  – krótko mówiąc koszmar.

Zapewniam, że firma Junior nie przepłaciła stawek pracowniczych. Zwyczajnie nie było na to budżetu.

Co się stało?

Pracownicy Juniora zatrudnieni na początku zaczęli opowiadać znajomym o warunkach pracy. Nie mówimy tylko o wynagrodzeniu, bo ono było prawie identyczne. Mówili o tym jaka jest atmosfera w firmie, jak się odnoszą do nich brygadziści, jak się zachowuje kierownik produkcji, jakie są standardy bezpieczeństwa, itd. Generalnie mówili, że jakoś „w tej firmie inaczej jest”. Dwóch szeregowych pracowników zgłosiło innowację, bo firma ogłosiła, że przyzna premię za wdrożoną innowację i faktycznie dostali po 1,5 tys. premii. Ktoś inny powiedział, że pierwszy raz widział takie pomieszczenie socjalne dla zwykłych ludzi. Takich przykładów było więcej.

Czy to była sielanka? No też nie do końca, bo z Juniora zwolniono kilka osób za jakieś przewinienia, ponoć dwie dyscyplinarnie. Chyba nie każdy się tam nadawał. To było jakoś tak, że oni oferowali nie tylko pieniądze, ale oczekiwali w zamian zaangażowania i sumienności. Ktoś to ludziom wytłumaczył, trzymał się ustaleń i o dziwo ludzie to zrozumieli – tu u nas w Polsce.

Naciągane L4, które było plagą w firmie Senior jest obecnie rzadkością w firmie Junior. Jest jeszcze kilka innych różnic, o których tu nie piszemy, aby nie zidentyfikowano firm.

Co się stało dalej?

Z firmy Senior odeszło w sumie ponad 40 pracowników i to tych najbardziej wartościowych. Tylko, że Senior dowiedział się o tym, że byli wartościowi jak ich stracił. Acha, jeden z brygadzistów słynął tam z powiedzenia „jak pochwalisz to normę rozwalisz” skądinąd popularne powiedzenie w pewnych firmach.

Cóż obie firmy nadal funkcjonują i obu szczerze życzymy sukcesów.

Wnioski?

Nie należy mylić Systemu Motywacyjnego z premią uznaniową. Motywowanie ludzi do efektywnej pracy za pomocą kija i wątpliwej marchewki sprawia, że firmy nie są w stanie efektywnie funkcjonować, tracą doświadczonych ludzi i nie mogą realizować zleceń klientów.

 

Jeśli chcą Państwo zmniejszyć fluktuację pracowników, podnieść efektywność pracy i przy tym wydać akceptowalne środki na motywację pracowników do lepszej pracy to zapraszamy do kontaktu.


Wyślij zapytanie